To jest blog, który prowadzę dla mojej córeczki Josephine od pierwszych chwil jej życia.Rejestruję każdy jej dzień, jej ruch, jej spojrzenia, jej reakcję na otaczający ją świat, tak abyśmy w przyszłości mogły wspólnie przenieść się wirtualnie w przeszłość do chwil jej dzieciństwa. Nie chcę niczego pominąć dlatego zachowuję każdy detal. Pragnę, aby córce pozostawić księgę nie tylko wiedzy o jej samej, o tym co lubi, co kocha, ale również pragnę zarysować rzeczywistość i otoczenie w której dorastała. Mam nadzieję, że uda mi się w niej zaszczepić naszą tradycję, przekazać tajniki rodzinnej kuchni tak, aby jako dorosła osoba mogła tą wiedzę przekazać kolejnym pokoleniom.



czwartek, 29 grudnia 2011

Dzień największego cudu w moim życiu-Narodziny Jospehine- The day of my liftime miracle-Jo is born

Moja droga córeczko!
Niespodziewanie odeszły mi wody 25 października 2011 o godzinie 23 w nocy. Szybko wszyscy zerwaliśmy sie na nogi. Dziadek z nerwów pomylił drogę do szpitala :-)))

Przyszłaś na świat w dniu 26 października 2011 roku o godzinie 8.37 i uczyniłaś nas najszczęśliwszych na świecie.

Tatuś dzielnie asystował i wspierał mnie całym swoim sercem. Pewnie sobie tego  nie wyobrażasz ale Twój tatuś odciął pępowinę czym mnie bardzo zaskoczył. Był bardzo dzielny!!



Razem z babcia obecni byli podczas całego porodu. To on pierwszy trzymał Ciebie na rekach, a łzy spływały jemu po policzkach i kapały na Twoja malutka główkę.



 Urodziłaś się 4 tygodnie wcześniej.Ważyłaś 2850 g i mierzyłaś 53 cm. To była niezapomniana najpiękniejsza środa w moim życiu! A tatuś od pierwszych chwil mówi łdo Ciebie czule MY LITLLE PUMPKIN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz