To jest blog, który prowadzę dla mojej córeczki Josephine od pierwszych chwil jej życia.Rejestruję każdy jej dzień, jej ruch, jej spojrzenia, jej reakcję na otaczający ją świat, tak abyśmy w przyszłości mogły wspólnie przenieść się wirtualnie w przeszłość do chwil jej dzieciństwa. Nie chcę niczego pominąć dlatego zachowuję każdy detal. Pragnę, aby córce pozostawić księgę nie tylko wiedzy o jej samej, o tym co lubi, co kocha, ale również pragnę zarysować rzeczywistość i otoczenie w której dorastała. Mam nadzieję, że uda mi się w niej zaszczepić naszą tradycję, przekazać tajniki rodzinnej kuchni tak, aby jako dorosła osoba mogła tą wiedzę przekazać kolejnym pokoleniom.



niedziela, 26 lutego 2012

Mam 4 miesiące!- I have 4 months!

Kochana córeczko!
Dzisiaj Twoje wielkie święto. Ten czas tak szybko leci, a Ty już skończyłaś 4 miesiące. Jesteś juz taaaaka duża. Wyciągnelam właśnie ubranka na 6 miesięcy i już są na Ciebie takie w sam raz.
Dzisiaj także wielka zmiana w Twoim życiu bo spakowaliśmy kołyskę i już śpis z sobie w nowym łożeczku dla dużych dziewczynek. Strasznie się Tobie tam podoba i śpisz i śpisz i śpisz. Nawet nie zdąrzyliśmy Ciebie dzisiaj wieczorem pomierzyć bo tak słodko sobie śpisz. No nic zrobimy to jutro i napisze Tobie jakie postępy zrobiłaś.


Dzisiejsza sesja w stroju baletnicy!







czwartek, 23 lutego 2012

Pierwsze spineczki od babci Joyce- The first hairspins from grandmother Joyce

Kochana córeczko!
Rośniesz nam jak na drożdżach. Codziennie jesteś inna i bardziej interaktywna hehehe
Już mineły mrozy po -20 stopni więc mogłysmy w końcu pójść na spacer. Po drodze odwiedziłyśmy pocztę a tam co?? Niespodzianka!!! Paczka od babci Joyce!!! Ależ Ty jestes rozpieszczana. Dostałaś maskotki, ubranka i piekne ręcznie robione prosto z Amsterdamu spineczki. Fantastycznnie w nich wygladasz!!

W końcu mogę przypiąć Twoja grzywkę i nie będziesz wyglądać jak Alf hiihiih. Pewnie nie wiesz o czym mówię. To główna postać z serialu komediowego, który uwielbiałam jako dziecko. Taki zwierzak z długim nosem i taka grzywką uniesiona w lok. Jak troszkę dorośniesz to oglądniemy razem. Mam nadzieje, że będziemy mogły ściagnąc online. Chociaż obecnie trwa wielka dyskusja odnośnie tzw ustawy ACTA, które podpisanie będzie skutowało tym, że praktycznie nic nie będzie można bezpłatnie oglądać i słuchać online :-(((( Jejku jak ja przeżyje bez mojego serialu Desperate Housewifes, który razem oglądamy co poniedziałek??? Od wielu dni trwają wielkie protesty w dużych miastach w Polsce, gdzie młodzi ludzie wyszli na ulice żeby pokazać swoja dezabrobatę dla takiego usztywnienia wolności internetu. No nic życie pokaże.

Little pumpkin i jej pierwsza spineczka! Zdjęcie oczywiście zrobione podczas zabaw z dziadkiem czyli jak zwykle leżysz u niego na kolankach :-)




wtorek, 14 lutego 2012

Pierwsze Walentynki!- The first Valentine's Day

Kochana córeczko!
Dzisiaj Twoje pierwsze Walentynki. Wiem, że jedni je obchodzą inni nie twierdząc, że to święto amerykańskie. My oczywiście świętujemy i celebrujemy naszą miłość codziennie, ale ten szczególny dzień jest po to, aby znaleźć chwilę dla tych których się szanuje i darzy się uczuciem i powiedzieć jak bardzo są dla nas waźni i wspaniali, a życie bez nich byłoby wypełnione pustką!

Dlatego kochanie nie tylko Tobie, tatusiowi, dziadkom, ale też ciociom, wujkom, znajomym przesyłamy miliony całusów i podziękowań za to, że są częścią naszego życia i częścią nas samych.

Dzisiaj zrobiłam Tobie też mini sesję Walnetynkowa. Mam nadzieje, że będzie się Tobie podobać!











30 urodziny mamusi- Mummy 30 B-Day

Kochana córeczko!
10 lutego obchodziłam swoje okrągłe urodziny. Wszyscy  mówią, że teraz to już z górki heheheh. Nie wiem dlaczego wszyscy sie pytaja jak sie czuje i wogóle. Kompletnie tego nie rozumiem. Przecież nic w ciągu jednego dnia się nie zmieniło. A wiek to przecież rzecz wtórna. Ważne ile żaru oraz marzeń masz w głębi serca!
Cały dzień odbierałam telefony więc nawet nie miałam czasu napisać na blogu o tym szczególnym dniu. Dodatkowo setki życzeń na facebooku. Wiesz kochanie to wspaniałe uczucie stać w tłumie i nie czuć sie samotnym! Taką właśńie jestem szczęściarą. Pamiętaj, że najważniejszym świadectwem i miarą człowieka są jego przyjaciele. I tak kochanie to muszę przyznać, że jakby mnie tą miarą mierzyć to pewnie byłabym king kongiem hehehehhe!!!!

W tym dniu zebrało mi się na refleksje! Zrobiłam sobie rachunek sumienia, co udało mi sie do tej pory zrobić i co jeszcze pozostało na liście do realizacji. I oczywiście Ty jesteś tym najważniejszym moim projektem w życiu, który zdecydowanie jest na początku listy!!!
Jest jeszcze sporo rzeczy, które chciałabym zrobić w życiu więc pewnie będziemy z tatusiem dostarczać Tobie wielu atrakcji hehehe.

Malutka Elwi. Tutaj będę się upierać wbrew wszystkim, że jesteś do mnie troszkę podobna :-)
Kochana pamiętaj, żeby zawsze marzyć i marzyć wbrew wszytkim i wszystkiemu bo marzenia sa po to, żeby sie spełniały. Nie trać nigdy siły i zapału do ich realizacji!


Troszkę tutaj już jestem większa. Ale zawsze grałam swoja muzyke w życiu. I ty też kochanie pamietaj, żeby zawsze na przekór wszystkiemu i wszystkim co Ciebie w życiu spotka, być sobą i być wierną swoim ideałom. Niech nic i nigdy Ciebie nie zmieni!




Twoja 30 letnia mama!


My!

Z ciocią Olą, która przyjechała do nas na moje urodzinki!


Moje Słońce najdroższe! Mogę Ciebie całować od świtu do nocy!


Moje 2 urodzinowe torciki upieczone własnoręcznie przez Twoją mega zdolną  kulinarnie babcię!.

czwartek, 9 lutego 2012

Wspomnienie Wisławy Szymborskiej- To memory of great Polish writer Wisława Szymborska

Kochanie!
1 lutego 2012 roku zmarła wielka Polska postać, lauretka Nagrody Nobla w 1996 roku. Jedna z moich ulubionych pisarek- Wisława Szymborska. Wielokrotnie ją recytowałam podczas konkursów recytatorskich w których brałam udział jako dziecko. Przykro kiedy tak wielkie osoby odchodzą. Dlatego jak kiedyś powiedział ks. Jan Twardowski "Śpieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą" :-(((
Kochanie dlatego zawsze pamiętaj aby mieć ten żar i miłość w swoim serduszku. Abyś zawsze wysyłała pozytywne emocje i kochała wszystko co Ciebie otacza! Ponieważ miłość, ktorą emanujesz zawsze wraca do Ciebie ze zdwojoną mocą i to jest najlepsza recepta na szczęście!!!

Oto moje ulubione wiersze:

Wszelki wypadek

Zdarzyć się mogło.
Zdarzyć się musiało.
Zdarzyło się wcześniej. Później. Bliżej. Dalej.
Zdarzyło się nie tobie.


Ocalałeś, bo byłeś pierwszy.
Ocalałeś, bo byłeś ostatni.
Bo sam. Bo ludzie. Bo w lewo. Bo w prawo.
Bo padał deszcz. Bo padał cień.
Bo panowała słoneczna pogoda.


Na szczęście był tam las.
Na szczęście nie było drzew.
Na szczęście szyna, hak, belka, hamulec,
framuga, zakręt, milimetr, sekunda.
Na szczęście brzytwa pływała po wodzie.


Wskutek, ponieważ, a jednak, pomimo.
Co by to było, gdyby ręka, noga,
o krok. o włos
od zbiegu okoliczności.


Więc jesteś? Prosto z uchylonej jeszcze chwili?
Sieć była jednooka, a ty przez to oko?
Nie umiem się nadziwić, namilczeć się temu.
Posłuchaj.
jak mi prędko bije twoje serce


Nic dwa razy
Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.
Choćbyśmy uczniami byli
najtępszymi w szkole świata,
nie będziemy repetować
żadnej zimy ani lata.
Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.
Wczoraj, kiedy twoje imię
ktoś wymówił przy mnie głośno,
tak mi było, jakby róża
przez otwarte wpadła okno.
Dziś, kiedy jesteśmy razem,
odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?
Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne.
Uśmiechnięci, współobjęci
spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody.

Surfujemy w zimie- Wintertime surfing

Kochana córeczko!
Długo do Ciebie nie pisalam, ale strasznie dużo się działo. Ja wiesz kończę studia MBA i co 2 tygodnie jeżdżę do Nowego Sącza. Zostałaś z tatusiem i dobrze się bawiliście :-)

Mój kochany tygrysek!


Wczoraj byłyśmy na szczepieniu. Także mogę podać Twoją aktualną wagę: Uwaga uwaga! 6 550 g!!! Kochana juz praktycznie jesteś 3 razy większa.
Ostatnio oglądałam nasze pierwsze zdjęcia i muszę się przyznać, że zapomniałam jak byłaś już taka malutka. A pudełko z ubraniami z których już wyrosłaś codziennie wypełnia się coraz bardziej! Ależ ten czas leci. Tak jak wszyscy mi mówili, że ten najpiękniejszy czas zawsze leci bardzo szybko. Dlatego trzeba czerpać maksymalnie ile sie da z każdego dnia!
 A za oknem nadal straszna zima. Mrozy do -26 stopni. Brrrr. Także od 2 tygodni siedzimy sobie w domku. Ty przykryta pod furą kocy hehehehe
W międzyczasie znalazłam kolejne moje ubranka z dzieciństwa. I na przekór zimie założyłam Tobie letnie body. Teraz kochanie wyglądzasz jak mały surfer. Nawet pozycje przyjmujesz odpowiednią heheheh