To jest blog, który prowadzę dla mojej córeczki Josephine od pierwszych chwil jej życia.Rejestruję każdy jej dzień, jej ruch, jej spojrzenia, jej reakcję na otaczający ją świat, tak abyśmy w przyszłości mogły wspólnie przenieść się wirtualnie w przeszłość do chwil jej dzieciństwa. Nie chcę niczego pominąć dlatego zachowuję każdy detal. Pragnę, aby córce pozostawić księgę nie tylko wiedzy o jej samej, o tym co lubi, co kocha, ale również pragnę zarysować rzeczywistość i otoczenie w której dorastała. Mam nadzieję, że uda mi się w niej zaszczepić naszą tradycję, przekazać tajniki rodzinnej kuchni tak, aby jako dorosła osoba mogła tą wiedzę przekazać kolejnym pokoleniom.



wtorek, 20 marca 2012

Poranne rozmowy z Kotem- Morning talks with Cat

Kochana córeczko!
Dostałaś takiego białego niby to kota niby nie kota. Jak zobaczyliśmy tą zabawke stwierdziliśmy, że to najdziwniejsza żeby nie powiedzieć przerażająca maskota jaką widzieliśmy. Ale co się okazało? To jest Twoja ulubiona maskotka z która codziennie sobie rozmawiasz.
Nie wiem co w niej jest szczególnego? Może kiedyś sama mi powiesz hehehehe. Jak widać ludzie z Ikei wiedzą co robią. W sumie Szwedzi przoduja w kreatywnej edukacji dzieciaków jak widać potwierdzasz tą teorię.


Idą zęby i robimy ciągle bąbelki- The tooth is coming- Jo making bubbles :-)

poniedziałek, 19 marca 2012

Pierwszy ząbek- The first tooth is coming

Kochana córeczko!
Dzisiaj wielki dzień! Właśnie rano zauważylismy, że masz pierwszego malutkiego ząbka. Jest śliczny. Mam nadzieje, że nie będzie Ciebie bardzo bolał. Chociaż wczoraj troszkę marudziłaś i podczas spaceru owinęłaś sobie tatusia wokół palca. Stątd też właśnie zamiast leżeć sobie w swoim wózeczku tatuś nosił Ciebie na rękach, a ja obok pchałam wózek.





Nastomiast wieczorem byłaś bardzo niespokojna i chciałaś spać tylko na rękach. Totalny odlot! :-)


sobota, 17 marca 2012

Pierwszy spacer w spacerówce- For the first time in the pushchair

Kochana córeczko!
Dzisiaj była fantastyczna pogoda. Ponad 20 stopni!!!! Dlatego postanowiliśmy włożyć Ciebie do spacerówki tym bardziej, że nie mieściłaś się już w gondoli. Spacerowałyśmy najpierw same bo tatuś jak zawsze w sobotę był na lekcji polskiego. Uczy sie bardzo pilnie, żeby nie robić Tobie wstydu jak zaczniesz mówić heheheh.
 Wiesz i nie tylko ja uważam, że jesteś duża. Każdy kto nas dzisiaj zobaczył na spacerze robił tą samą minę i pytał czy masz już 7 czy 8 miesięcy. A ja na to NIE! Dopiero nie całe 5 miesięcy. Widzisz kochanie mówiłam Tobie, że jesteś bardzo wysoka.
Tak wysoka i bardzo samodzielna. W końcu chciałam żebys miała na imię Zosia. Tak kochanie Zosia samosia heheeh i tak właśnie się zachowujesz. Dzisiaj pierwszy raz karmiliśmy Ciebie na powietrzu i chyba sie Tobie spodobało. Bo wiesz co zrobiłaś?. Niespodziewanie chwyciłaś butelkę i tak trzymając jedną ręką wypiłaś całą butlę!! Do dna. Dzielna dziewczynka!



Mały obserwator-Little observer

Kochana córeczko!
Już robisz się ciekawska tak bardzo, że nie mając siły nosić Ciebie na rekąch tatuś wyciągnął nosidełko. Twoje zadowolenie bezcenne. Chodziłaś z tatą z taką dumną twarzyczką!

sobota, 10 marca 2012

Josephine odwiedza prababcie i ciocię Elę- Josephine visiting great grandmother and auntie Ela

Kochana córeczko!
Zrobiło sie troszkę cieplej więc postanowiłam z babcią i Tobą pojechać do rodzinnej miejscowości Twojego dziadziusia do Ząbkowić Śląskich. Miejscowość, która oddalona jest od Oławy o jakieś 60 km. Odwiedziłyśmy moją ukochaną babcię i ciocię Elę. Niestety wujek Rysiu był w pracy i nie mógł usłyszeć Twoich wariacji wokalnych heheh :-)
Ależ to była sentymentalna podróż. Mamusia jak była mała to spędzała bardzo dużo czasu z babcią, ciocią i wujkiem. To były piękne czasy!!! Jak przejeżdzałam z Tobą przez Ząbkowice i strasznie dużo wspomnień z mojego dzieciństwa zaczęło kotłować mi się w głowie. Mam nadzieje, że Ty również będziesz wspominać swoje dzieciństwo równie bajecznie!
A tak wyglądała nasza podróż. Już powoli idą Tobie ząbki więc gryziesz swoje gryzaczki. Podczas podróży zasnełaś ze swoją ulubioną biedronką w buzi :-) Biedroneczkę dostałam w prezencie od Twojej cioci Melanie. Jeszcze zanim się urodziłaś. Wydawało mi się wtedy, że jeszcze tyle czasu muszę czekać zanim weźmiesz ją do ręki. A tutaj co?? Czas leci jak szalony, a biedroneczka już jest Twoją ulubioną zabawką!



Kochanie nie wiem czy miałaś jakiś wyjątkowy humor, ale po prostu oczarowałaś ciocię. Nie przesadzając przez okolo godzinę non stop śmiałaś się do cioci i gugałaś do niej. To było wspaniałe! Ciocia była bardzo szczęśliwa, że mogła Ciebie poprzytulać, wycałować i ponosić. Nawet Ciebie karmiła. A Ty zamiast jeść cały czas uśmiechałas się do niej trzymając smoczka w ustach.





Potem przyszła Twoja prababcia! To było Wasze pierwsze spotkanie. Babcia była bardzo wzruszona. Nosiła Ciebie na rękach pomimo tego, że już sporo ważysz jak na swój wiek :-) No ale cóż kobietkom nie wypomina się ani wieku ani wagi więc nie zdradzę żadnych numerków :-)
Wszyscy mówią, że jestem jak skóra zdjęta z babci. I jak patrzę na to zdjęcie to muszę przyznać, że maja rację.



Dzień kobiet!- International Women Day

Kochana córeczko!
8 marca to Międzynarodowy Dzień Kobiet. W tym szczegołnym dniu wszystkie kwiaty świata należą do kobiet. W tym roku obchodziliśmy to szczególne świeto razem z Tobą. Jak zwykle rano wstałaś uśmiechnieta od ucha do ucha. Dziadziuś złożył nam wyjątkowe życzenia abyśmy zawsze wstawały z takim uśmiechem :-)) To najpiękniejsze życzenia jakie kiedykolwiek otrzymałam. Obiecuje kochanie, że będę robić wszystko co w mojej mocy, aby tak właśnie było!! Aby Twoje poczucie humoru miało nieograniczone pokłady, a uśmiech był wiecznie przyklejony do Twojej kochanej twarzyczki!!


piątek, 2 marca 2012

Szczęśliwa Josephine- Happy Jo, Happy Jo!

Kochana córeczko!
Dni lecą i lecą tak szybko. Juz powoli wiosna zawitała do Polski. Spacerujemy codziennie i obserwujemy jak przyroda budzi się do życia. Zaczyna się najpiękniejsza pora roku kiedy wszystko pachnie ciepłem i miłością, a ptaszki śpiewają serenady :-)
A tymczasem Ty kochanie kwitniesz i robisz sie prawdziwą damą. Ostatnio masz taki mały mankament, że musimy Ciebie przed przebraniem w świeżą pieluszkę umyć pod zlewem. A to już babci patent. Tak tak ona zabiera Ciebie do łazienki i napuszcza wodę do zlewu, a Ty potem tam się pluskasz i jesteś najszczęśliwszą dziewczynka na świecie. Zobacz sama!!



Mala dama. Nawet podczas kąpieli wystrojona w spineczki eehhehe! Ba damą zawsze trzeba być



Jak widzę Twój uśmiech to każdy dzień od razu wydaje się piękniejszy. Obiecałam cioci Monice z Nowego Sącza, z którą pracowałam, że umieszczę też filmik zatytułowany Happy Jo. Filmik z Twojej innowacyjnej kąpieli, który poprawi humor każdemu, a dzień od razu będzie piękniejszy. Mam nadzieje, że cioci Monice pomimo nawału pracy i stresu uśmiech nie zejdzie dzisiaj z twarzy. Let's be happy!

Uśmiech od ucha do ucha!

Happy Jo Happy Jo!