Kochana córeczko!
Twoja babcia zachowała jedyną moją ukochaną zabawkę. Pozytywkę Mikołaja. Jak pociągniesz sznureczek to Mikołajek rusza nóżkami i oczkami w rytm relaksującej muzyki.
Uwielbiałam jego słuchać. A teraz co? Ty też hipnotyzowana jesteś muzyką wypływającą z pozytywki. Uczucie Niesamowite!!! Bezcenne!
Tak na marginesie to jestem w szoku, że ta zabawka jeszcze działa. I można powiedzieć, że jest ekologiczna ponieważ nie wymaga baterii :-))))
Jest 9 stycznia 2012r.
To jest blog, który prowadzę dla mojej córeczki Josephine od pierwszych chwil jej życia.Rejestruję każdy jej dzień, jej ruch, jej spojrzenia, jej reakcję na otaczający ją świat, tak abyśmy w przyszłości mogły wspólnie przenieść się wirtualnie w przeszłość do chwil jej dzieciństwa. Nie chcę niczego pominąć dlatego zachowuję każdy detal. Pragnę, aby córce pozostawić księgę nie tylko wiedzy o jej samej, o tym co lubi, co kocha, ale również pragnę zarysować rzeczywistość i otoczenie w której dorastała. Mam nadzieję, że uda mi się w niej zaszczepić naszą tradycję, przekazać tajniki rodzinnej kuchni tak, aby jako dorosła osoba mogła tą wiedzę przekazać kolejnym pokoleniom.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz