Kochana córeczko!
Ależ ten rok rozrywkowy! W sobotę byliśmy na ślubie Twojej prababci. Jak zwykle byłaś gwiazdą wieczoru! I jak zwykle byłaś taka grzeczna, że każdy nam zazdrości tego komfortu rodzicielstwa. Dzięki temu, że taka jesteś grzeczniutka mogę pozowlić sobie na robienie wiele rzeczy jak np pisanie tego bloga do Ciebie :-))
Ale jednocześnie wszyscy mówią, że grzeczne maluszki dają pózniej w kość. Hehe! Zobaczymy!
Przyjęcie weselne było kameralne i spędziliśmy go w rodzinnej atmosferze. Tato jak zwykle robił zdjęcia, a ja wywijalam na parkiecie. A co Ty kochanie robiłaś? Spałaś w wózeczku jak aniołek nawet przy tak głośnej muzyce. Prawie niemożliwe, a jednak ;-)
To jest blog, który prowadzę dla mojej córeczki Josephine od pierwszych chwil jej życia.Rejestruję każdy jej dzień, jej ruch, jej spojrzenia, jej reakcję na otaczający ją świat, tak abyśmy w przyszłości mogły wspólnie przenieść się wirtualnie w przeszłość do chwil jej dzieciństwa. Nie chcę niczego pominąć dlatego zachowuję każdy detal. Pragnę, aby córce pozostawić księgę nie tylko wiedzy o jej samej, o tym co lubi, co kocha, ale również pragnę zarysować rzeczywistość i otoczenie w której dorastała. Mam nadzieję, że uda mi się w niej zaszczepić naszą tradycję, przekazać tajniki rodzinnej kuchni tak, aby jako dorosła osoba mogła tą wiedzę przekazać kolejnym pokoleniom.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz