To jest blog, który prowadzę dla mojej córeczki Josephine od pierwszych chwil jej życia.Rejestruję każdy jej dzień, jej ruch, jej spojrzenia, jej reakcję na otaczający ją świat, tak abyśmy w przyszłości mogły wspólnie przenieść się wirtualnie w przeszłość do chwil jej dzieciństwa. Nie chcę niczego pominąć dlatego zachowuję każdy detal. Pragnę, aby córce pozostawić księgę nie tylko wiedzy o jej samej, o tym co lubi, co kocha, ale również pragnę zarysować rzeczywistość i otoczenie w której dorastała. Mam nadzieję, że uda mi się w niej zaszczepić naszą tradycję, przekazać tajniki rodzinnej kuchni tak, aby jako dorosła osoba mogła tą wiedzę przekazać kolejnym pokoleniom.



poniedziałek, 9 stycznia 2012

Zezy pączusia- Crossing eyes of our donuts

Kochana córeczko!
Pomimo, że urodziłaś się taka malusia to szybko nabierasz na wadze. Jest 23 grudnia 2011, a Ty juz wayższ 5,5kg. Nic dzienwego o jesz jak smok! Praktycznie jak skończyłaś tylko miesiąc to jesz co 3 godziny 120 ml co jest dawką dla 3 miesięcznego maluszka!!!

Juz ciężko nosi się Ciebie na rekach a to dopiero początek hehhe
Ale za to znalazłam sposób i uwielbiasz leżeć sobie na brzuszku na mojej klatce. Obserwujesz wszystko wokół siebie i patrzysz mi wtedy głęboko w oczy i robisz najpiękniejszego zeza na świecie!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz