Kochana córeczko!
NIe wiem jak to zrobilas czy to byl przypadek ale po raz pierwszy usmiechenlas sie do mnie juz 28 pazdziernika 2011. Bylam tak szczesliwa bo udalo mi sie ten fantastyczny moment uchwycic na iPhonie. Dobrze ze sa teraz takie urzadzenia ale pewnie jak Ty dorosniesz i bedziesz czytac ten blog (mam taka nadzieje) to bedziesz ogladac iPhony w muzeum technologii hehheh:-)))))
To jest blog, który prowadzę dla mojej córeczki Josephine od pierwszych chwil jej życia.Rejestruję każdy jej dzień, jej ruch, jej spojrzenia, jej reakcję na otaczający ją świat, tak abyśmy w przyszłości mogły wspólnie przenieść się wirtualnie w przeszłość do chwil jej dzieciństwa. Nie chcę niczego pominąć dlatego zachowuję każdy detal. Pragnę, aby córce pozostawić księgę nie tylko wiedzy o jej samej, o tym co lubi, co kocha, ale również pragnę zarysować rzeczywistość i otoczenie w której dorastała. Mam nadzieję, że uda mi się w niej zaszczepić naszą tradycję, przekazać tajniki rodzinnej kuchni tak, aby jako dorosła osoba mogła tą wiedzę przekazać kolejnym pokoleniom.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz